„Najgorszy scenariusz” MFW wydaje się coraz bardziej prawdopodobny
Tłumaczenie AI z języka angielskiego – DeepL.
We wtorek, 13 kwietnia, Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozy wzrostu gospodarczego w związku z gwałtownym wzrostem cen energii spowodowanym wojną na Bliskim Wschodzie. MFW przedstawił trzy scenariusze wzrostu: słabszy, gorszy i najgorszy, w zależności od rozwoju sytuacji wojennej.
MFW wybrał najbardziej optymistyczny scenariusz jako „prognozę referencyjną” w swoim raporcie „World Economic Outlook”, zakładającą krótkotrwały konflikt i normalizację cen ropy w drugiej połowie 2026 r., przy średniej cenie 82 USD za baryłkę w skali roku.
Zaledwie kilka minut po opublikowaniu prognozy główny ekonomista MFW Pierre-Olivier Gourinchas stwierdził, że może ona być już nieaktualna. Powiedział dziennikarzom, że w obliczu utrzymujących się zakłóceń w dostawach energii i braku jasnej ścieżki do zakończenia konfliktu „scenariusz niekorzystny” MFW wydaje się coraz bardziej prawdopodobny.
Najgorszy „poważny scenariusz” MFW zakłada przedłużający się i pogłębiający się konflikt oraz znacznie wyższe ceny ropy, które spowodują poważne zaburzenia na rynkach finansowych i zaostrzenie warunków finansowych, obniżając globalny wzrost gospodarczy do 2,0%. Gospodarka światowa balansuje na krawędzi recesji, przy średnich cenach ropy wynoszących 110 dolarów za baryłkę w 2026 r. i 125 dolarów w 2027 r.
Strefa euro, wciąż borykająca się z wyższymi cenami energii spowodowanymi inwazją Rosji na Ukrainę w 2022 r., odczuwa większy wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie, a jej prognozy wzrostu spadają o 0,2 punktu procentowego w obu latach do 1,1% w 2026 r. i 1,2% w 2027 r.
Gospodarka Wielkiej Brytanii ma obecnie szansę wzrosnąć jedynie o 0,8% w 2026 r., co stanowi spadek w stosunku do poprzedniej prognozy wynoszącej 1,3%.
MFW prognozuje wzrost gospodarczy Chin na 2026 r. na poziomie 4,4%, co stanowi spadek o jedną dziesiątą punktu procentowego w stosunku do stycznia, ponieważ wyższe koszty energii i surowców są częściowo równoważone przez niższe stawki celne w USA oraz rządowe środki stymulacyjne.
Źródło: reuters.com