Popyt na przewozy towarowe oraz szok paliwowy powodują wzrost stawek za transport drogowy
Tłumaczenie AI z języka angielskiego – DeepL.
Europejski rynek transportu drogowego rozpoczął rok 2026 od zauważalnego ożywienia popytu. Najnowszy raport Europejskiego Instytutu Transportu Drogowego (EITD), oparty na danych z platformy Trans.eu, pokazuje, że pierwszy kwartał przyniósł gwałtowny wzrost aktywności na rynku spotowym, większy ruch na platformach transportowych oraz wyraźną presję na wzrost cen. Głównym czynnikiem wywołującym te zmiany był konflikt na Bliskim Wschodzie i jego wpływ na koszty paliwa.
Aktywność przewoźników była stosunkowo niewielka w pierwszych dwóch miesiącach roku. Na większości tras liczba zapytań o transport była niższa niż rok wcześniej. Sytuacja uległa zmianie w marcu. Najwyraźniejsze ożywienie odnotowano na trasie Hiszpania–Francja, gdzie aktywność przewoźników wzrosła o 29 procent w ujęciu rok do roku. Pozytywne wyniki odnotowano również na kilku innych trasach w Europie Zachodniej.
Największe zmiany dotyczyły jednak stawek frachtowych. Po niewielkich wzrostach w styczniu i lutym, w marcu nastąpiło wyraźne przyspieszenie.
Najbardziej gwałtowny wzrost odnotowano na trasie Polska–Włochy, gdzie stawki wzrosły o 14,1% w ujęciu rok do roku. Kolejne miejsca zajęły trasy Beneluks–Francja (13,6%) oraz Polska–Niemcy (13,5%). Dwucyfrowy wzrost odnotowano również na trasach, takich jak Niemcy–Polska, Niemcy–Beneluks i Włochy–Polska.
Nie wszystkie korytarze rozwijały się w tym samym tempie. Na trasach Francja–Niemcy i Francja–Beneluks tempo wzrostu osłabło w porównaniu z poprzednimi miesiącami — mimo że ogólna tendencja w Europie pozostaje wzrostowa.
Kiedy koszty paliwa gwałtownie rosną, a umowy przestają odzwierciedlać rzeczywiste koszty operacyjne, ładunki trafiają na rynek spotowy. Dokładnie to zaobserwowaliśmy w pierwszym kwartale. W środowisku charakteryzującym się wysoką niepewnością rynek spotowy staje się głównym mechanizmem ustalania cen w transporcie,
EITD uważa, że rosnąca rola rynku spotowego może stać się jednym z dominujących trendów w europejskim transporcie w 2026 r. Zmienność kosztów, napięcia geopolityczne i presja cenowa na paliwo skłaniają zarówno przewoźników, jak i spedytorów do rezygnacji z wielomiesięcznych umów na rzecz bardziej elastycznych sposobów pracy.
Źródło: trans.info