Przewoźnicy „wyrzucają ładunki gdzie popadnie”, próbując poradzić sobie z konfliktem na Bliskim Wschodzie
Tłumaczenie AI z języka angielskiego – DeepL.
Wielu spedytorów poinformowało serwis The Loadstar, że ich kontenery są „wyrzucane gdzie popadnie”, ponieważ linie kontenerowe próbują uporać się z konsekwencjami najnowszego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jeden ze spedytorów powiedział: „Przewoźnicy dosłownie zawijają do dowolnego portu i rozładowują ładunek, pozostawiając nam zadanie ustalenia, jak dostarczyć go do miejsca przeznaczenia. Powoduje to również obciążenie nas ogromnymi dodatkowymi kosztami.
Serwis The Loadstar dowiedział się o przypadkach kontenerów przeznaczonych do Dubaju, które pozostawiono w chińskim porcie Qingdao – na początku rejsu statku; w związku z tą praktyką wskazano na takich przewoźników jak Maersk i MSC.
W widocznym przez The Loadstar komunikacie dotyczącym zakończenia rejsu – który rozpoczyna proces poszukiwania przez przewoźników bezpiecznego portu – wysłanym przez MSC poinformowano klientów, że zostaną obciążeni opłatą w wysokości 800 USD „za każdą rozładowaną skrzynię”, a dodatkowe opłaty zostaną naliczone za przechowywanie.
Jeden z europejskich spedytorów powiedział serwisowi The Loadstar, że Oman w coraz większym stopniu staje się punktem przesiadkowym dla ich przesyłek do innych krajów Zatoki Perskiej, a w magazynach na całym świecie, które zapełniają się przesyłkami przeznaczonymi do Zatoki Perskiej, panuje coraz większy chaos.
Źródło: theloadstar.com