Transport lotniczy wkracza w erę wyższych kosztów
Tłumaczenie AI z języka angielskiego – DeepL.
Wydaje się, że rynek transportu lotniczego wychodzi z fazy ostrego kryzysu – przywraca się przepustowość, a obawy o niedobór paliwa lotniczego w najbliższym czasie słabną, choć stawki pozostają znacznie powyżej poziomów sprzed konfliktu, a szlaki handlowe nadal ulegają zmianom.
Globalny indeks Baltic Air Freight Index spadł o 4,9% w tygodniu kończącym się 18 maja, choć w ujęciu rok do roku pozostał o 30,4% wyższy. TAC stwierdziło, że spadek ten nastąpił po krótkotrwałym spadku cen paliwa lotniczego o około 10% na początku maja, choć ceny pozostają o około 80% wyższe niż rok temu.
Dane Freightos wskazują na tę samą tendencję: faza paniki minęła, ale ceny nie wróciły do normy. Globalny indeks lotniczy tej firmy nadal utrzymuje się znacznie powyżej poziomów sprzed kryzysu, podczas gdy na trasie Azja Południowa–Europa, gdzie przed konfliktem cena wynosiła około 2,40 USD/kg, w kwietniu wzrosła powyżej 5 USD/kg i od tego czasu spadła tylko częściowo, ustabilizowując się na poziomie od 4 do 4,5 USD/kg do 20 maja.
Globalne wzorce handlu nadal ulegają zmianom, a coraz większa część produkcji przenosi się do Azji Południowo-Wschodniej i Indii. Zmiana ta jest wzmacniana przez charakter popytu na ładunki.
Ceny pozostają na historycznie wysokim poziomie, na przykład stawki za transport z Heathrow są nadal o ponad 40% wyższe niż w zeszłym roku. Rynek nie wraca zatem do normy, a raczej dostosowuje się do nowych warunków. Rafinerie w Europie, Stanach Zjednoczonych i Afryce Zachodniej przestawiły produkcję na paliwo lotnicze, podczas gdy linie lotnicze zmieniły trasy, ograniczyły mniej rentowne połączenia i skoncentrowały przepustowość na korytarzach o wyższej rentowności.
Źródło: theloadstar.com